• A-
    A+
  • Osobom z wadami wzroku
  • Polski
  • Українською
Wywiad z Ambasadorem Ukrainy w Polsce Wasylem Bodnarem: Cztery lata oporu Ukrainy wobec rosyjskiej agresji na pełną skalę. Polska konsekwentnie wspiera Ukrainę w walce o wolność
14 kwiecień 2026 13:20

Cztery lata oporu Ukrainy wobec rosyjskiej agresji na pełną skalę. Polska konsekwentnie wspiera Ukrainę w walce o wolność 

Wywiad z JE Ambasadorem Ukrainy w Polsce Wasylem Bodnarem z okazji 4. rocznicy pełnoskalowej wojny


Mijają cztery lata od rozpoczęcia pełnoskalowej inwazji Rosji na Ukrainę. Jak z perspektywy ambasady ocenia Pan dziś skalę wsparcia, jakie Ukraina otrzymała od Polski – zarówno w pierwszych, dramatycznych dniach wojny, jak i w kolejnych latach?

Na początku chciałbym serdecznie podziękować Pani za możliwość udzielenia tego wywiadu oraz Polsce za całe wsparcie, które okazuje Ukrainie od początku wojny aż do dziś. Otwarcie drzwi i serc dla milionów Ukraińców, którzy szukali schronienia przed rosyjską wojną, uratowało wielu ludziom życie i dało im możliwość rozpoczęcia nowego etapu – czy to w Polsce, czy w innych krajach. Dziś odwdzięczają się,  pracując i przyczyniając się do rozwoju gospodarek państw, w których mieszkają, w tym także Polski. Z wyliczeń Deloitte w badaniu przeprowadzonym przy współpracy z Biurem Wysokiego Komisarza ONZ ds. Uchodźców (UNHCR) wynika, iż wartość dodana obecności uchodźców z Ukrainy dla polskiej gospodarki to ekwiwalent 2,7 proc. PKB, czyli mniej więcej 85 mld złotych, nie licząc podatków ani składek zdrowotnych i społecznych, które są odprowadzane.

Obecnie na terytorium Polski mieszka prawie dwa miliony obywateli Ukrainy. Około miliona przyjechało jeszcze przed pełnoskalową agresją Rosji i w znacznym stopniu zdążyło się już zintegrować ze społeczeństwem polskim. Drugi milion stanowią uchodźcy wojenni, w większości zarejestrowani w systemie UKR-PESEL. Według danych organizacji pozarządowych oraz instytucji rządowych ponad 70% z nich pracuje, utrzymując siebie, wspierając bliskich w Ukrainie oraz przekazując środki finansowe na rzecz Sił Zbrojnych Ukrainy.

Oczywiście część osób – szczególnie tych starszych czy będących w trudniejszej sytuacji, a także dzieci – korzysta z pomocy społecznej. Jednak podstawowa zasada pozostaje taka, że czujemy się tutaj gośćmi, więc jesteśmy wdzięczni za wszystko, co państwo i społeczeństwo polskie nam oferują.

Społeczność ukraińska w dużym stopniu integruje się z polskim społeczeństwem. Jej obecność stanowi wartość dodaną zarówno dla Polski, jak i dla Ukrainy. Dla Polski oznacza to wkład w rozwój gospodarki, rynku pracy oraz życia społecznego, natomiast dla Ukrainy – utrzymywanie więzi z ojczyzną, wsparcie rodzin i zaangażowanie w pomoc państwu. Jednocześnie Ukraińcy mieszkający w Polsce są w pewnym sensie ambasadorami Ukrainy, a w przyszłości mogą stać się także ambasadorami Polski w Ukrainie. Ci, którzy zdecydują się wrócić, zabiorą ze sobą doświadczenia, kontakty i relacje, które mogą odegrać ważną rolę w rozwoju współpracy gospodarczej i biznesowej, zwłaszcza w procesie odbudowy Ukrainy.

Oprócz wymiaru humanitarnego bardzo istotny był także wymiar wsparcia wojskowego. Polska jako pierwsza podjęła decyzję o udzieleniu pomocy w postaci amunicji i różnego rodzaju systemów zbrojeniowych. To wsparcie rozpoczęło się faktycznie do początku wojny i jest kontynuowane w ramach dostępnych możliwości. Jesteśmy za to ogromnie wdzięczni, ponieważ każdy przejaw tej pomocy jest niezwykle cenny dla utrzymania frontu i zapewnienia bezpieczeństwa mieszkańcom, co dla nas pozostaje priorytetem.

Trzeci wymiar wsparcia to niedawna mobilizacja społeczeństwa polskiego. I to w czasie, gdy Rosja próbowała zamienić surową zimę w narzędzie wojny - celowo atakując infrastrukturę energetyczną Ukrainy, w tym elektrownie, elektrociepłownie i sieci przesyłowe, aby pozbawić mieszkańców miast prądu, ciepła i wody w silne mrozy, gdy temperatura spadała poniżej -25 stopni Celsjusza. To właśnie w tych trudnych warunkach powstała inicjatywa fundacji, organizacji społecznych i opiniotwórców pod nazwą „Ciepło z Polski do Kijowa”. Po tej inicjatywie powstały kolejne akcje, także zbierano środki w kościołach, zwykli Polacy przekazywali swoje generatory. Dla Ukraińców było to niezwykle ważne. I tut chodziło nie tylko o możliwość ogrzania się dzięki przekazanym generatorom i urządzeniom grzewczym, ale także o odczucie tej solidarności i poczucie wsparcia. Był to prawdziwy wyraz empatii i solidarności Polaków, pokazujący, jak społeczeństwo potrafi się zmobilizować w odpowiedzi na ludzką tragedię.

Czy może Pan wskazać konkretne przykłady inicjatyw oddolnych w Polsce, które szczególnie zapadły w pamięć ukraińskiej dyplomacji w ostatnich miesiącach?

Jedną z najważniejszych była oczywiście wspomniana już inicjatywa społeczna polskich fundacji, które zorganizowały zbiórkę w ramach akcji „Ciepło z Polski do Kijowa”. Jesteśmy za nią niezwykle wdzięczni. Przedstawiciele tych organizacji przyjeżdżali później do Kijowa i spotykali się tam z przedstawicielami władz. Był to bardzo ważny gest solidarności i realnej pomocy. Kolejnymi przykładami są inicjatywy realizowane przy wsparciu rządu oraz organizacji publicznych, związane z dostarczaniem różnego rodzaju urządzeń i sprzętu potrzebnego Ukrainie. To również pokazuje skalę zaangażowania polskiego społeczeństwa i instytucji.

Co szczególnie poruszające, pomoc ta rozszerzyła się także na kościoły. W wielu parafiach w Polsce organizowano zbiórki podczas mszy świętych, a zebrane środki przeznaczano na wsparcie Ukrainy. Skala tej pomocy była naprawdę imponująca i w wielu przypadkach dorównywała dużym ogólnokrajowym inicjatywom.

Te działania stały się również przykładem dla innych krajów. Nie ukrywam, że ukraińscy dyplomaci opowiadali o tym w różnych państwach, podkreślając, że Polska po raz kolejny daje światu przykład solidarności. W pewnym sensie byliśmy promotorami tego wielkiego społecznego poruszenia, które pomogło Ukrainie przetrwać najtrudniejszy czas tej zimy.  Mówiliśmy innym państwom: „Spójrzcie na Polskę, bierzcie przykład i pomagajcie na ile możecie”. Polska pokazała, jak ogromną siłę ma społeczeństwo obywatelskie - nawet po wielu latach wojny, mimo różnych napięć politycznych - gdy najwyższą wartością pozostaje ludzkie życie.

Pamiętam zresztą swoje studenckie lata, kiedy przyjechałem do Polski w 1997 roku, tuż po wielkiej powodzi. Wtedy po raz pierwszy zobaczyłem, jak wielką zdolność mobilizacji mają  Polacy w udzielaniu oddolnej pomocy poszkodowanym. Dla nas, którzy byliśmy wówczas społeczeństwem postsowieckim, gdzie wszystko przychodziło „z góry”, nieprzyzwyczajonym do takich inicjatyw oddolnych, było to ogromne doświadczenie. W dużej mierze właśnie od Polaków nauczyliśmy się tej wolności myślenia i działania. Później ta wolność znajdowała swoje odzwierciedlenie w przemianach zachodzących w naszym państwie– od Pomarańczowej Rewolucji, przez Rewolucję Godności, aż po mobilizację społeczną w obronie kraju przed rosyjską agresją.

To również pokazuje, że Ukraina jest częścią europejskiej rodziny, w której ważną rolę odgrywają oddolne inicjatywy obywatelskie. Polska pozostaje tu jednym z liderów i przykładem tego, jak można działać, okazując empatię, otwartość i solidarność. Nieprzypadkowo słowo „solidarność” kojarzy się właśnie z Polską – i dziś ta solidarność znajduje potwierdzenie w konkretnych działaniach i inicjatywach.

Czy w obliczu przedłużającej się wojny zmieniły się priorytety we współpracy z polskim rządem – jeśli tak, to w jakich obszarach najbardziej?

Współpraca między Ukrainą a Polską rozwija się w sposób intensywny i wielowymiarowy, opierając się na wspólnych interesach i wartościach. Wyrazem tej intensywnej współpracy jest coraz bardziej rozwinięta komunikacja na szczeblu rządowym, która sprzyja budowaniu dobrej atmosfery we wzajemnych relacjach.

Ważnym wydarzeniem była wizyta prezydenta Wołodymyra Zełenskiego w Warszawie 19 grudnia ubiegłego roku. Odbyły się również bardzo dobre rozmowy z prezydentem Karolem Nawrockim i premierem Donaldem Tuskiem. Duże znaczenie miały także spotkania w Sejmie i Senacie na różnych szczeblach. Kontynuacją tego dialogu stała się wizyta premiera Donalda Tuska w Kijowie 5 lutego br. Podczas niej podpisano jeden z ważnych dokumentów, otwierających nowe możliwości współpracy w sektorze obronnym.

Istotne była również wizyta Marszałka Sejmu Włodzimierza Czarzastego oraz Wicepremiera, ministra spraw zagranicznych Radosława Sikorskiego w Kijowie w 4. rocznicę rozpoczęcia pełnoskalowej rosyjskiej agresji. Te spotkania na najwyższym szczeblu stworzyły dobrą dynamikę dalszego dialogu politycznego między ministrem Sybihą a wicepremierem Sikorskim, którzy odpowiadają za rozwój relacji dwustronnych i współpracę międzynarodową. Dzięki temu możliwe jest rozwiązywanie konkretnych problemów, które często mają również istotny wymiar wewnętrzny dla obu krajów – czy to w rolnictwie, hutnictwie czy w innych sektorach.

Odpowiednio uzgodnione i dobrze dopasowane formaty współpracy pomagają skutecznie rozwiązywać pojawiające się trudności. Weźmy prosty przykład: w 2023, a częściowo także w 2024 roku dochodziło do blokad na granicy. W 2025 roku takich sytuacji było już znacznie mniej. Nie wynika to z braku problemów, lecz z faktu, że strony zaczęły rozmawiać ze sobą bezpośrednio, a nie za pośrednictwem mediów. Ministerstwa, rolnicy i producenci – przy wsparciu rządów – stworzyli platformy współpracy, w ramach których na bieżąco wymieniają się informacjami i rozwiązują pojawiające się kwestie. W rzeczywistości mamy bardzo wiele możliwości, by wspólnie rozwijać obszary ważne zarówno dla polskiego, jak i ukraińskiego społeczeństwa.

Oczywiście czasem pojawiają się napięcia wokół pojedynczych wypowiedzi czy decyzji, które mogą spowodować nieoczekiwane, niepożądane efekty. Jednak moim zdaniem w 2025 roku udało się zbudować już bardziej strukturalny i stabilny dialog. Doszliśmy do etapu, w którym wspólnie organizujemy wydarzenia i inicjatywy, mogące w przyszłości otworzyć drogę do dużych wspólnych projektów – podobnych do tych, jakie realizowaliśmy przy okazji Euro 2012.

Czy trwają rozmowy dotyczące zaangażowania polskich firm i instytucji państwowych w powojenną odbudowę Ukrainy – i jakie są ich perspektywy?

Jeszcze kilka lat temu prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski powiedział, że kto pierwszy przyjdzie z pomocą, ten pierwszy będzie uczestniczył w odbudowie Ukrainy. Polska ma tu szczególną pozycję, ponieważ była jednym z pierwszych krajów, które udzieliły Ukrainie wielowymiarowego wsparcia i ma duże możliwości uczestnictwa w projektach związanych z przyszłą odbudową Ukrainy. Wynika to oczywiście nie tylko z decyzji politycznych, ale także z geografii, wspólnej granicy, bliskich relacji między naszymi społeczeństwami oraz bardzo dobrego zrozumienia realiów ukraińskich przez Polaków.

W praktyce takie działania już się rozpoczęły. W ostatnich latach zorganizowano kilka wizyt polskich delegacji w Ukrainie. Jedna z największych odbyła się w czerwcu 2025 roku – była to spora delegacja przedstawicieli biznesu, administracji państwowej oraz parlamentu, której towarzyszył minister gospodarki oraz pełnomocnik rządu do spraw współpracy z Ukrainą Paweł Kowal. Już wtedy rozmawialiśmy o kilku głównych obszarach współpracy, które są szczególnie interesujące dla polskich firm. Chodzi przede wszystkim o infrastrukturę, logistykę, energetykę, rozwój regionów przygranicznych, a także o rozwiązania związane z bezpieczeństwem i obronnością państwa.

Istotnym krokiem było także podpisanie – w październiku ubiegłego roku – umowy dotyczącej działalności Banku Gospodarstwa Krajowego w Ukrainie, która została następnie w marcu ratyfikowana przez Radę Najwyższą Ukrainy. Instytucja ta ma wspierać polskie firmy w prowadzeniu działalności gospodarczej w Ukrainie oraz w projektach odbudowy między innymi poprzez finansowanie, gwarancje i inne instrumenty wsparcia. W proces ten zaangażowane są również inne instytucje, takie jak Polska Agencja Inwestycji i Handlu. Według danych jej kierownictwa około 3,5 tys. polskich firm zgłosiło zainteresowanie udziałem w projektach związanych z odbudową Ukrainy.

Obecnie przygotowujemy się także do ważnego wydarzenia międzynarodowego – Ukraine Recovery Conference 2025, która odbędzie się 25–26 czerwca w Gdańsku. Weźmie w niej udział duża liczba polskich przedsiębiorstw i instytucji, które będą mogły nawiązać kontakty biznesowe i rozpocząć bezpośrednią współpracę z partnerami z Ukrainy.

Współpraca rozwija się nie tylko na poziomie rządowym, ale także regionalnym i samorządowym. Polskie i ukraińskie regiony oraz miasta partnerskie prowadzą bezpośredni dialog i przygotowują do realizacji wspólne projekty rozwojowe. Niedawno delegacja z regionu Dolnego Śląska odwiedziła miasto Dnipro, gdzie rozmawiano o możliwościach współpracy gospodarczej i inwestycyjnej. Takich przykładów jest coraz więcej. Podobne rozmowy odbywają się również podczas międzynarodowych spotkań samorządowych, na przykład na konferencjach w Mikołajkach, gdzie przedstawiciele samorządów z obu krajów omawiają konkretne projekty – od małych inwestycji lokalnych po programy grantowe dla przedsiębiorstw.

Oczywiście trzeba pamiętać, że całościowa odbudowa Ukrainy będzie możliwa dopiero po zakończeniu wojny. Warunki dotyczące bezpieczeństwa nadal są trudne. Jednak życie w Ukrainie trwa i wiele inwestycji już teraz jest realizowanych. Część firm działa na miejscu mimo ryzyka – zdarzało się nawet, że obiekty należące do przedsiębiorstw zostały uszkodzone w wyniku rosyjskich ataków.

Dlatego już dziś przygotowujemy struktury współpracy, które będą mogły zostać w pełni wykorzystane po zakończeniu wojny. Polska ma w tym procesie wyjątkową rolę – nie tylko jako partner dwustronny Ukrainy, ale także jako potencjalne zaplecze logistyczne i biznesowe dla firm z innych krajów europejskich i spoza Europy, które będą chciały uczestniczyć w odbudowie Ukrainy. Może stać się ważnym centrum koordynacji i wsparcia dla międzynarodowych projektów odbudowy, pomagając firmom z różnych krajów wejść na rynek ukraiński i realizować wspólne przedsięwzięcia.

Jakie przesłanie chciałby Pan przekazać dziś Polakom – zarówno przedstawicielom władz, jak i zwykłym obywatelom – w kontekście 4. rocznicy wojny i trwającej solidarności z Ukrainą?

Przede wszystkim chciałbym przekazać słowa szczerego podziękowania. Polska była, jest i – mam nadzieję – nadal będzie naszym kluczowym partnerem  Chciałbym też serdecznie podziękować polskiemu społeczeństwu. Poziom mobilizacji i solidarności, jaki Polacy pokazali i nadal pokazują wobec Ukrainy, jest czymś wyjątkowym. Myślę, że świat rzadko widział taką skalę wsparcia. To właśnie ten wymiar człowieczeństwa i solidarności społecznej, który potrafi przekroczyć różnice polityczne, różne interesy i podziały między grupami społecznymi, jest dowodem na to, że w obliczu ludzkiej tragedii najważniejsze pozostają empatia, odpowiedzialność za drugiego człowieka i gotowość do wspólnego działania. Zarówno w naszym kraju, jak i w Polsce każdy ma swoje poglądy i interesy, ale stosunek Polski do Ukrainy pokazał, że w kluczowych momentach można wznieść się ponad wszelkie podziały. Pokazał też, jak ważne jest nie tylko wsparcie, ale także współpraca.

Mamy dziś unikalną szansę, której nie możemy zmarnować. Być może po raz pierwszy w historii dzięki naszej współpracy udało się wpłynąć na główny nurt geopolitycznego rozwoju sytuacji w Europie. Przez lata to inni decydowali i narzucali warunki. Dziś my możemy współtworzyć tę rzeczywistość. Ukraina powstrzymała agresję, a Polska bardzo nam w tym pomogła. Razem nasz głos jest silniejszy – zarówno w wymiarze fizycznym, moralnym oraz politycznym. Dlatego działajmy dalej. Razem. Dotyczy to również integracji Ukrainy z Unią Europejską i NATO. Jest to w naszym narodowym interesie, ale jednocześnie leży także w interesie Polski i całego regionu. Niech to będzie dobra puenta naszej rozmowy i dzisiejszego spotkania.

Bardzo dziękuję za rozmowę.

Ada Krzewicka

Zapraszamy do zapoznania się z wywiadem Ambasadora Ukrainy w Polsce Wasyla Bodnara dla magazynu Ambasador. 

Wywiad dostępny jest w języku polskim i angielskim pod linkiem https://magazyn-ambasador.pl/e-wydanie/

Outdated Browser
Для комфортної роботи в Мережі потрібен сучасний браузер. Тут можна знайти останні версії.
Outdated Browser
Цей сайт призначений для комп'ютерів, але
ви можете вільно користуватися ним.
67.15%
людей використовує
цей браузер
Google Chrome
Доступно для
  • Windows
  • Mac OS
  • Linux
9.6%
людей використовує
цей браузер
Mozilla Firefox
Доступно для
  • Windows
  • Mac OS
  • Linux
4.5%
людей використовує
цей браузер
Microsoft Edge
Доступно для
  • Windows
  • Mac OS
3.15%
людей використовує
цей браузер
Доступно для
  • Windows
  • Mac OS
  • Linux