Od rana 4 maja strona polska zawiesiła rejestrację ciężarówek na kierunkach wjazdowych i wyjazdowych. Z Polski (wjazd na Ukrainę) mogą wyjeżdżać tylko pojazdy przewożące pomoc humanitarną, towary niebezpieczne i zwierzęta.
Sytuacja ta powstała w wyniku strajku polskich przewoźników przed punktem kontrolnym «Dorohusk». Wśród żądań
protestujących jest przywrócenie zezwoleń na wykonywanie przewozów w międzynarodowym transporcie drogowym towarów dla ukraińskich przewoźników przy wjeździe do Polski.
Chodzi także o stosowanie normy środowiskowej EURO4 do przewoźników ukraińskich, która w Ukrainie obowiązuje przewoźników polskich.
Ministerstwo Rozwoju Wspólnot, Terytoriów i Infrastruktury Ukrainy zaapelowało już do polskich kolegów z prośbą o uregulowanie tej sytuacji.
«Przejście “Jagodzin – Dorohusk” zapewnia około 40% przepływu ładunków do Polski. Zablokowanie granicy powoduje sytuację krytyczną dla eksportu. Obecnie nasz kraj broni się przed terrorystycznymi działaniami rosyjskich agresorów, a stabilne funkcjonowanie ukraińskiej gospodarki jest ważnym elementem przyszłego zwycięstwa.
Niestety nie jest to pierwszy przypadek zablokowania ukraińskiego eksportu do Polski lub tranzytu przez Polskę. Jest to niesprawiedliwa i przykra sytuacja, która szkodzi normalnemu prowadzeniu biznesu między naszymi krajami a Unią Europejską.
Dzisiejszy strajk uważamy za sztuczny i sprzeczny ze wspólnymi europejskimi pragnieniami i wartościami. Wzywamy naszych kolegów, przedstawicieli polskiego Rządu, do podjęcia odpowiednich działań w celu rozwiązania istniejącego problemu i wyjaśnienia protestującym sposobów pokonania nieporozumień.
Nasza siła tkwi w jedności, a Europa wielokrotnie pokazała to światu. I dziękuję wszystkim, którzy w mrocznych czasach pozostają z nami wierni zasadom przyjaźni i dobrego sąsiedztwa” – powiedział Ołeksandr Kubrakow, Wicepremier ds. odbudowy Ukrainy - Minister rozwoju społeczności, terytoriów i infrastruktury.
Przypomnijmy, że po osiągnięciu 28 kwietnia porozumienia z Bułgarią, Węgrami, Polską, Rumunią i Słowacją Komisja Europejska zaoferowała 100 mln euro rolnikom, którzy uprawiają zboża i rośliny oleiste w tych pięciu państwach członkowskich KE. Wsparcie pomoże zrekompensować problemy związane z wąskimi gardłami logistycznymi wynikającymi z importu niektórych produktów rolno-spożywczych z Ukrainy.
Jednocześnie Bułgaria, Węgry, Polska i Słowacja zobowiązały się do anulowania swoich jednostronnych działań dotyczących pszenicy, kukurydzy, nasion rzepaku i słonecznika oraz wszelkich innych produktów pochodzących z Ukrainy.
Żródło: Ministerstwo Rozwoju Wspólnot, Terytoriów i Infrastruktury Ukrainy