Fundacja Noblowska postanowiła wznowić praktykę zapraszania ambasadorów Rosji i Białorusi na ceremonię wręczenia Nagrody Nobla. Decyzję tłumaczono chęcią bezpośredniego przekazywania swoich wartości nawet tym państwom, które są im przeciwne.
Niesienie wartości humanizmu do Rosji i Białorusi to syzyfowa praca. Wysiłki, które nie doprowadzą do rezultatów.
Najprawdopodobniej w dniu, w którym rosyjski ambasador będzie siedział w ładnym garniturze w sali koncertowej w Sztokholmie, rosyjska armia będzie popełniać kolejną zbrodnię wojenną na okupowanych terytoriach ukraińskich, a rosyjskie rakiety będą niszczyć kolejne dzielnice mieszkaniowe w ukraińskich miastach.
Jak w takich okolicznościach Kreml odbierze decyzję fundacji o powrocie do business as usual? Tylko ze zwiększonym poczuciem bezkarności i popełnianiem nowych zbrodni.
W ubiegłym roku Fundacja Nobla nie zaprosiła ambasadorów Rosji i Białorusi jako odpowiedź na agresję Rosji przeciwko Ukrainie. I tak długo, jak będzie ona trwała, tak długo, jak miliony Ukraińców będą cierpieć z powodu niesprowokowanej wojny, a rosyjskie przywództwo nie zostanie ukarane za swoje zbrodnie, wzywamy komitet organizacyjny do wspierania międzynarodowych wysiłków na rzecz izolacji Rosji i Białorusi.