Rosja po raz kolejny pokazała swoją kłamliwą i obłudną istotę, kontynuując praktykę wprowadzenia w błąd całej demokratycznej społeczności, w tym OBWE. Próba Rosji przepchać w sposób zawoalowany przedstawicieli władz okupacyjnych Krymu do grona organizacji międzynarodowej, żeby chociaż w ten sposób legitymizować swoją obecność na arenie międzynarodowej, jest kolejną prowokacją Kremla. W ten sposób Rosja po raz kolejny nie tylko łamie zasady prawa międzynarodowego, ale i stosuje przebiegłe manipulacje oraz nadużycia przepisów i zasad OBWE.
Dmitrij Polonśkyj zgłosił się do udziału w tegorocznym zgromadzeniu OBWE dotyczącym ludzkiego wymiaru jako przedstawiciel tzw. organizacji pozarządowej "rosyjska wspólnota Krymu", jednej z wielu organizacji społecznych, dla których dane wydarzenie jest w pełni otwarte, zgodnie z mandatem Biura OBWE Instytucji Demokratycznych i Praw Człowieka w Warszawie.
Jednak dla rosyjskiego odbiorcy i mieszkańców okupowanych władz Krymu ta osoba przedstawia się jako tak zwany "wicepremier Krymu". Żadna delegacja oficjalna, oprócz Rosji, na Zgromadzeniu OBWE nie uznaje go w tym statusie, jak i nie uznaje nielegalnej aneksji przez Federację Rosyjską Autonomicznej Republiki Krym i Sewastopola.
Autonomicznej Republika Krym jest i pozostanie integralną częścią suwerennego terytorium Ukrainy, która została drogą agresji zbrojnej czasowo okupowana przez Federację Rosyjską.
To stanowisko w pełni podziela społeczność międzynarodową i zdecydowanie potępia Federację Rosyjską za nielegalną aneksję Półwyspu Krymskiego oraz trwającą agresję Rosji na wschodzie Ukrainy.